Bieganie w sumie towarzyszy mi od podstawówki. Był treningi. Był trener – Czesław Lamch, który w zasadzie nauczył mnie jak trenować i biegać. Był klub – CKS Budowlani Częstochowa. To były głównie starty indywidualne i sztafety, czasami przełaje na dystansach od 800 do 1500 metrów i rekord 2:58 na 1000 metrów i 3. miejsce w Woj. Częstochowskim w 1998 roku.

W Liceum pojawiła się cukrzyca typu 1. i wtedy bieganie zeszło na dalszy plan. Po kilku latach, już podczas studiów w Krakowie, zakolegowałem się z insuliną i okazało się, że w sumie można z nią wszystko, biegać też. Trochę więc z tradycji i tęsknoty i trochę z racji wyzwania, które rzuciliśmy sobie z kumplami z roku – postanowiłem wystartować w maratonie – 7. Cracovia Maraton 2008. Udało się. Ba. Spośród 8 maratonów które pokonałem w sumie, ta pierwsza Cracovia okazała się wynikiem absolutnie dla mnie rekordowym – 3:24:04!

Trzy lata później na mecie 10. Maratonu Cracovia upadłem na kolana i na krakowskich Błoniach zaręczyłem się z Moją Miśką, z którą znamy się od prawie 20 lat a od 2013 roku jesteśmy małżeństwem. Szczęśliwym. Turbo.

Od 2012 roku myślałem dość poważnie o zdobyciu Korony Polskich Maratonów. Nawet była próba i start w Dębnie (03:47:00) ale praca stała (UEK) i dodatkowa (eventy) skutecznie przesunęły zdobycie tego trofeum. Podobne wymówki dopadały mnie w 2013 i 2014 roku ale w 2015 postanowiłem zabrać się do tego projektu na poważnie, ale tylko trochę. Sami zobaczcie:

  • 12.04.2015 – 42. Maraton Dębno 3:48:59
  • 19.04.2015 – 14. Cracovia Maraton 4:22:45
  • 13.09.2015 – 33. Wrocław Maraton 3:58:26
  • 27.09.2015 – 37. Maraton Warszawski 3:49:23
  • 11.10.2015 – 16. Poznań Maraton 3:56:46

fot. dulny foto, Martyna Woźniak fotografia, P.Krawczyk/krakow.pl, Mateusz Czmiel / Agencja Gazeta, Fotomaraton, Piotrek Gajewski, D. Świderska / Maratończyk.pl, Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta).

Kolejne lata to nieustanna walka chęci na bieganie z brakiem czasu i sił spowodowanych kosmiczną ilością eventów. Żona podsumowała mnie dość dobitnie „jesteś fundacją wspierającą największe polskie biegi” 😀 Co innego miała powiedzieć, kiedy ja zapisywałem się, płaciłem za pakiet a potem nie miałem czasu na bieganie i start. Kilka razy w roku. Co roku!

Wiele lat temu zauważyłem także, że bieganie daje mi naprawdę dobrze odpocząć po eventach, przewietrzyć głowę, poukładać myśli lub po prostu nie myśleć o niczym. Tym bardziej w sytuacji, kiedy w latach 2016-2024 w każdym roku prowadziłem około 100 eventów i pokonywałem około 50 000 km w trasie(!)

Rok 2025 przyniósł solidne postanowienie, zdobycia Korony Polskich Półmaratonów, które jak na razie idzie całkiem nieźle:

  • 13.04.2025 17. Półmaraton Poznań 1:51:31
  • 11.05.2025 12. Półmaraton Białystok 1:48:26
  • 08.06.2025 17. Grodziski Półmaraton „Słowaka” 1:49:57
  • 14.06.2025 11. Nocny Wrocław Półmaraton 1:48:00
  • 21.09.2025 48. Półmaraton Lechitów Gniezno ??:??:??

Trzymajcie kciuki za Gniezno i do zobaczenia na trasie albo mecie!